środa, 19 kwietnia 2017

[58] Sto imion- Cecelia Ahern


Opis:

Kitty Logan kompletnie się pogubiła... W swojej pracy dziennikarskiej bezwzględnie tropiła sensacje, nie zważając na konsekwencje. W końcu popełnia katasrofalny błąd. Wybucha skandal, kariera Kitty wali się w gruzy. Ostatnią szansą na powrót do zawodowego życia- i do odzyskania szacunku do samej siebie0 jest rozwikłanie zagadki listu stu osób, którą otrzymała od umierającej zwierzchniczki i przyjaciółki. Czy pozornie zwyczajne historie nieznajomych ludzi pomogą jej wreszcie zrozumieć własne życie?




Tytuł: Sto imion
Autor: Cecelia Ahern
Tytuł oryginału: One Hundred Names
Tłumaczenie: Agnieszka Andrzejewska
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 5 marzec 2014r.
Liczba stron: 448
Seria: ---


Książkę przeczytałam już spory czas temu, jednak nie mogłam się jakoś zabrać do napisania jej recenzji. Autorką " Stu imion" jest Cecelia Ahern, którą wiele osób kojarzy ze względu na jej dwie najbardziej znane książki, które doczekały się swoich ekranizacji mam tu na myśli "PS Kocham Cię" oraz "Love, Rosie".


" Byłaś jedyną osobą, która szczerze powiedziała mi, że nie boi się latać, że tak naprawdę boi się, że nie zdoła pofrunąć. "


Każdy z nas popełnia błędy, czasem nie mają one zbyt dużego pływu na nasze życie, a czasami ich skutki wywracają nasze życie do góry nogami, tak włąśnie jest z Kitty, główną bohaterką "Stu imion". Kitty jest dziennikarką, która popełnia katastrofalny błąd, oskarżając niewinnego mężczyznę o przestępstwo, w skutek tego zdarzenia popada w duże kłopoty; traci zaufanie wielu osób oraz popada w problemy w pracy.

 Jedyną osobą, na którą ciągle może liczyć jest jej przyjaciółka, a zarazem szefowa Constance. Umierająca przyjaciółka powierza Kitty przed śmiercią tytułową listę stu imion, jednak nie wyjaśnia o co w niej chodzi. Bohaterka musi sama dowiedzieć się kim jest setka nieznaych jej ludzi.

Początkowo czytając książkę Ahern nie mogłam znieść głownej bohaterki, która mnie bardzo irytowała swoim egoistycznym postępowaniem, dziewczyna sama sobie była winna sytuacji w której się znalazła, a mimo tego nie potrfiła przyzanać się do własnych błędów. Polubiłam za to o wiele bardziej bohaterów drugoplanowych oraz ich historie, które nieraz potrafiły mnie zaskoczyć.


" Jednka prawda jest taka, że wszyscy robimy coś co jest fascynujące, co jest ważne, z czego możemy być dumni. "


Muszę przyznać, że książka jest niezła, przedstawia ciekawą historię. Ahern po raz kolejny stworzyła historię, która niesie ze sobą istotny morał, wydarzenia ukazane w książce przypominają nam co w życiu jest najważniejsze i o czym nie powiniśmy zapominać. Przyznaję, że ksiażkę czytało mi się przyjemnie, jednak nie do końca mnie ona urzekła. " Sto imion" nie jest moim pierwszym spotkaniem z autorką ale na pewno nie ostatnim, książkę wspominam ciepło, ale nie zalczę jej do moich ulubionych.



6/10




- Paolla


1 komentarz:

  1. A ja ciągle nie znam prozy tej pani! No muszę to kiedyś nadrobić kurczę xD Doba powinna być dłuższa!!! xDD
    Sto imion ciekawi mnie swoim pomysłem, ale Cecelia Ahern ogólnie ma fajne pomysły, jak tak czytam opisy do jej książek xD Jestem tylko ciekawa, jak to z wykonaniem, bo przecież z żadnym się nie zapoznałam... xD
    Bohaterki nieumiejące się przyznać do błędu są irytujące :/ Zresztą, nie tylko bohaterki - ludzie też xD Ale dobrze, że bohaterowie drugoplanowi ratują sytuację :D
    Przeczytam to... kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń